Cz. 1 cyklu 7 najczęstszych błędów popełnianych przy wdrożeniach systemów zarządzania umowami (CLM)
Zarząd podjął decyzję: potrzebujemy systemu do Zarządzania Umowami. Ale jaki wybrać? Po wielu spotkaniach dochodzicie do wniosku, że to wdrożenie to wspaniała okazja aby Wasza firma dołączyła do najlepszych. Macie odpowiedni budżet, stać was na to, żeby wybrać najlepszą platformę CLM jaka jest na rynku, takiego Mercedesa wśród CLM’ów a kto wie, może nawet Rolls Royce’a! Tak, to brzmi jak naprawdę dobry pomysł.
Ostudzimy jednak trochę Twój zapał i zastanówmy się nad tym chwilę, używając podobnych, motoryzacyjnych porównań. Czy gdybyś miał pieniądze, to kupiłbyś swojemu 18-to letniemu synowi, który dopiero co zdał egzamin na prawo jazdy, 700 konne Ferrari? Czy nie uważasz, że najpierw powinien zdobyć trochę doświadczenia za kierownicą? Bo w przeciwnym razie, w najlepszym możliwym scenariuszu, po prostu nie wykorzysta możliwości tego samochodu, ale w najgorszym może zrobić krzywdę sobie i wielu przypadkowym osobom.
Wracając więc do wyboru systemu CLM, upewnij się, że Twoja organizacja nie zaczyna swojej przygody z Zarządzaniem Umowami od zakupu narzędzia na które nie jesteście przygotowani.
Jeżeli nie macie wszystkich swoich umów w jednym repozytorium – zacznijcie od małego CLM. Jeżeli najbardziej nowoczesnym narzędziem do tworzenia umów w Waszej firmie jest Microsoft Word – zacznijcie od małego CLM. Jeżeli w Waszej firmie obieg dokumentów oznacza wysyłanie załączników mailem – zacznijcie od małego CLM. Zacznijcie od systemu, który jest szybki i łatwy we wdrożeniu. Od systemu, który pozwoli Wam nabrać trochę doświadczenia w świecie CLM. Jak już będziecie czuć, że ten system Was ogranicza i potrzebujecie czegoś więcej – wtedy będzie czas na zakup tego ‘Mercedesa’ czy ‘Ferrari’. Ale zróbcie to w momencie, kiedy będziecie gotowi skorzystać ze wszystkich możliwości jakie dają te najlepsze CLM’y na rynku.
Tak przy okazji, jeżeli jesteś zainteresowany przejrzeniem katalogu najpopularniejszych CLM’ów na świecie, zapraszam na stronę https://software.worldcc.com. Opisy są co prawda po angielsku, ale strona daje dobre wyobrażenie o tym ‘co w trawie piszczy’.
Ciąg dalszy tutaj.

